Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Asseco Arkę Gdynia czeka zaciskania pasa?

Asseco Arkę Gdynia czeka zaciskania pasa?

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Mniejszy budżet, brak europejskich pucharów, inny trener i całkowicie polski skład – to wcale nie jest nierealna wizja dotycząca Asseco Arki Gdynia w sezonie 2020/2021. Choć nic nie zostało jeszcze ostatecznie przesądzone. Arka wstępnie zgłosiła chęć gry w EuroPucharze, choć to na razie nic wiążącego.

Zespół z Trójmiasta w dwóch ostatnich sezonach atakował strefę medalową, a w 2019 roku nawet wygrał rundę zasadniczą i zdobył potem brąz. Przez dwa sezony występował w EuroPucharze mierząc się z bogatszymi rywalami. Teraz coraz bardziej prawdopodobne jest rozwiązanie, w którym zobaczymy ekipę podobną do tej z lat 2016-2018. Wtedy w składzie byli tylko rodzimi gracze, a drużyna walczyła jedynie o play-off, zresztą nieudanie.



– Wiem, że krążą różne plotki, ale nie znamy jeszcze budżetu, a do jego ustalenia prezes nie podejmie żadnych decyzji dotyczących trenera, składu lub pucharów. Trzeba poczekać jeszcze co najmniej tydzień – mówi dyrektor ds. sportowych Robert Wierzbicki. Budżet w największym stopniu jest zależny od tego, ile przekażą klubowi miasto Gdynia oraz firma Asseco. Właściwie pewne, że w związku z pandemią koronawirusa będzie niższy w ostatnich rozgrywkach, ale o ile? To ciągle zagadka. Nie jest rozważany start Arki tylko w I lidze (takie pogłoski również się pojawiały), lecz możliwe, że na zapleczu EBL pojawi się zespół rezerw.

Nieoficjalnie wiadomo, że prezes Przemysław Sęczkowski jest raczej zwolennikiem kontynuacji pracy trenera Przemysława Frasunkiewicza, a i sam szkoleniowiec mimo mniejszych możliwości finansowych chętnie zostałby w Gdyni. W klubie nie brakuje jednak osób mniej przychylnych Frasunkiewiczowi i już rok temu były sugestie, by się z nim rozstać. Wtedy po brązowym medalu ciężko było przeforsować takie rozwiązanie. Teraz koncepcja alternatywna do kontynuacji mówi, że zespół miałby poprowadzić zajmujący się ostatnio (z sukcesami) grupami młodzieżowymi Serb Miloš Mitrović. Frasunkiewicz mógłby wtedy trafić do Torunia, bo Polski Cukier ma wolny ‘stołek”, a 41-latek jest ceniony przez jego dyrektora Ryszarda Szczechowiaka.

Arka wstępnie zgłosiła chęć gry w EuroPucharze, choć to na razie nic wiążącego. – Do 25 maja trzeba było złożyć formularze „pre-registration” i my to zrobiliśmy. Ale wiemy, że te dokumenty wysłano także do kilku innych polskich klubów, więc nie wiadomo, czy to my zostaniemy wybrani – mówi Wierzbicki. Przy niewielkim budżecie ciężko jednak byłoby sobie wyobrazić występy w rozgrywkach międzynarodowych, skoro w ostatnich latach przy wyższym zespołowi trudno było cokolwiek ugrać.

W zespole pozostaną mający ważne kontrakty doświadczeni rozgrywający Krzysztof Szubarga oraz center Adam Hrycaniuk, a odejdą Dariusz Wyka i najprawdopodobniej Grzegorz Kamiński (obaj do Legii Warszawa). Wśród kandydatów do gry są wymieniani m.in. Bartłomiej Wołoszyn i Przemysław Żołnierewicz, dla którego byłby to powrót w rodzinne strony. Ale żadnych formalnych decyzji jeszcze nie ma.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-06-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved