Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Artur Gronek: Musimy jako zespół poprawić te trzecie kwarty

Artur Gronek: Musimy jako zespół poprawić te trzecie kwarty

fot. Ryszard Wszołek/Enea Astoria

Enea Astoria Bydgoszcz przegrała drugi już mecz w tym sezonie, ulegając w Gliwicach drużynie GTK. – Zagraliśmy dobre spotkanie jeśli chodzi o tempo, pewnym problemem jest to, że mieliśmy aż 19 strat i w czwartej kwarcie wykorzystaliśmy tylko 4 z 12 rzutów wolnych – przyznał po meczu trener bydgoszczan, Artur Gronek. – Teraz w końcu zagramy u siebie i mam nadzieję, że odniesiemy pierwsze zwycięstwo – dodał kapitan Astorii, Michał Chyliński.

Po porażce ze Śląskiem we Wrocławiu koszykarze Astorii przegrali również swój drugi mecz w sezonie. Tym razem ulegli na wyjeździe 73:81 GTK Gliwice i początku sezonu nie mogą zaliczyć do udanych. – Rywale zagrali bardzo dobre spotkanie. Jeśli chodzi o nas, to egzekucja i egzekwowanie tego, co mieliśmy do poprawy, były już na wyższym poziomie niż w ostatnim meczu – mówił po tym spotkaniu trener Artur Gronek.



– Zaryzykowaliśmy trochę rzut za trzy punktu zespołu z Gliwic. Takie było nasze założenie i biorę to na siebie. Zagraliśmy dobre spotkanie jeśli chodzi o tempo, pewnym problemem jest to, że mieliśmy aż 19 strat i w czwartej kwarcie wykorzystaliśmy tylko 4 z 12 rzutów wolnych. To był kluczowy moment – dodał bydgoski szkoleniowiec.

Niemal natychmiast po pierwszym gwizdku sędziego boisko opuścił Markus Loncar. – Jest jakiś uraz kręgosłupa, będziemy robili rezonans magnetyczny i po tym badaniu sztab medyczny ustali dalsze działania. Niestety, plecy były na tyle spięte i ból na tyle duży, że nie byłw stanie kontynuować tego spotkania – przyznał Artur Gronek, któy zgodził się, że przegrana 19:29 trzecia kwarta miała decydujący wpływ na wynik tego meczu. – Tę trzecią kwartą musimy wziąć wszyscy na siebie. Ciężko było potem odrobić te kilkanaście punktów straty. Musimy jako zespół poprawić te trzecie kwarty – przyznał Artur Gronek.

O trzeciej kwarcie na konferencji pomeczowej mówił również kapitan Astorii, Michał Chyliński. – Kluczowa byłą trzecia kwarta, którą przegraliśmy dziesięcioma punktami. Mieliśmy swoje szanse, ale nie udało nam się wrócić do gry. Trener bierze porażkę na swoje barki, ja też mogę się uderzyć w pierś, bo jako najbardziej doświadczony zawodnik zagrałem na pewno nie na swoim poziomie. Część tej winy mogę wziąć też na siebie. Czeka nas długi sezon i mam nadzieję, że będę mógł oddać drużynie to, co dziś zabrałem – przyznał gracz bydgoskiego klubu. – Zagraliśmy lepsze spotkanie niż ostatnio, gdzieś trzeba szukać tych pozytywów. Teraz w końcu zagramy u siebie i mam nadzieję, że odniesiemy pierwsze zwycięstwo – dodał kapitan Astorii.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved