Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Artur Gronek: Mogą się pojawić niespodzianki

Artur Gronek: Mogą się pojawić niespodzianki

fot. Ryszard Wszołek/Enea Astoria

– Mam nadzieję, że znajdziemy się w gronie zespołów, które w tym sezonie sprawią niespodziankę – mówi trener koszykarzy Enei/Astorii, Artur Gronek. –  Długa przerwa i okoliczności spoza sportu wpływające na budowę i pracę, przerwy związane z koronawirusem, kwarantanny powoduję, że ciężka do określenia jest teraz hierarchia w sezonie. Liga w tym roku będzie ciekawa, bo mogą się pojawić niespodzianki – dodał.

Taki mamy czas, że najpierw zawsze wypada zapytać o zdrowie…



Artur Gronek:Jesteśmy po testach na obecność koronawirusa. Wszyscy jesteśmy negatywni. Dbamy o zachowanie sanitarnych norm. Wszyscy to robimy. Nie przekraczamy granic, poza którymi bylibyśmy narażeni na niepotrzebne zagrożenia związane z koronawirusem.

Negatywni względem koronawirusa, ale nastawienie przed pierwszym meczem i sezonem pozytywne? Wszyscy żałowaliśmy, że poprzedni zakończył się przedwcześnie, bo drużyna nabierała rozpędu.

– Tak było. Koszykówka, którą chcemy grać potrzebuje czas, aby zawodnicy zaadaptowali się proponowanego stylu i zaakceptowali warunki pracy na treningach. Nie da się tego zrobić, nie da się zmienić etyki pracy wszystkich ludzi w cztery czy pięć tygodni. W drugiej rundzie zbieraliśmy już owoce pracy, ale sądzę, że każda z drużyn żałowała, że tamten sezon zakończył się przed czasem, licząc na pokazanie się z lepszej strony. Takie były jednak realia. Ważne jest to, co przed nami.

Zmienił pan dwa najważniejsze ogniwa w zespole, rozgrywającego i środkowego. Corey Sanders za A.J. Waltona a Marcus Loncar za Adama Kempa. Miało to przyczyny sportowe, czy także było związane ze sprawami organizacyjno-finansowymi?

– Jedno i drugie, bo jedno jest związane z drugim. Zawodowy sport jest związany z finansami. Zarząd wykonał wiele pracy, aby można bylo zbudować zespół na odpowiednim poziomie. Na pozycji numer jeden wzięliśmy gracza młodszego, mocnego fizycznie i głodnego wygrywania. Chce się pokazać na wyższym poziomie. Z Adamem Kempem rozmawialiśmy, chcieliśmy aby został. Dla obu stron było to wówczas bardzo wcześnie, potem doszła niewiadoma z możliwością przylotu, a my chcieliśmy mieć zespół skompletowany od samego początku okresu przygotowawczego.

W trakcie nauki przed sezonem okazało się, że ma pan w talii zawodnika, który bardzo się rozwinął i z gracza, który występował w poprzednim sezonie po kilka minut został koszykarzem z wyjściowej piątki. Mam na myśli Michała Krasuskiego.

– Na pozycjach 2 i 3 będziemy dokonywać sporej rotacji, dostosowując ustawienie do różnych okoliczności. Nie jestem zaskoczony rozwojem Michała Krasuskiego. Jestem bardzo zadowolony, bo to zawodnik, który jednym z tych koszykarzy młodszej generacji mających najbardziej profesjonalne podejście do pracy. Jest mocno skoncentrowany na koszykówce i zasługuje na to, bo dostać większe szanse.

Jakie ekipy w tym sezonie są wedlug pana faworytami w tym sezonie?

– Mamy zespoły, które zbudowały mocne składy, ale zespoły występujące w pucharach europejskich musiały stworzyć silniejsze ekipy i one są w gronie faworytów. Natomiast długa przerwa i okoliczności spoza sportu wpływające na budowę i pracę, przerwy związane z koronawirusem, kwarantanny powoduję, że ciężka do określenia jest teraz hierarchia w sezonie. Liga w tym roku będzie ciekawa, bo mogą się pojawić niespodzianki.

Enea/Astoria znajdzie się wśród nich?

– Mam nadzieję, że tak się stanie. Wszystko zostanie zweryfikowane na koniec sezonu.

Rozmawiał Wojciech Borakiewicz – bydgoszcz.wyborcza.pl

źródło: bydgoszcz.wyborcza.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved