Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Artur Gronek: Mentalnie weszliśmy w tym meczu na trochę inny poziom

Artur Gronek: Mentalnie weszliśmy w tym meczu na trochę inny poziom

fot. Ryszard Wszołek/Enea Astoria

Astoria Bydgoszcz pokonała w meczu 7. kolejki Energa Basket Ligi w Radomiu zespół HydroTrucka Radom. – Zagraliśmy dobre spotkanie, cieszę się że egzekwowaliśmy to, co mieliśmy zrobić – przyznał po meczu trener bydgoszczan, Artur Gronek. – Przykre jest to, że jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy w tabeli. Ktoś przyjeżdża do nas do domu, do naszej hali i chce wygrać bardziej niż my – to jest nie do zaakceptowania – stwierdził trener gospodarzy, Robert Witka.

Astoria przyjechała do Radomia mając zaledwie jedno zwycięstwo w tym sezonie. Po kilku przegranych ostatnio meczach sytuacja bydgoszczan w tabeli robiła się już nieciekawa. – Cieszę się bardzo, to oczywiście tylko jedna wygrana, ale wierzę, że mentalnie weszliśmy w tym meczu na trochę inny poziom. Zawodnicy to pokazali i to było bardzo ważne – mówił po meczu trener Artur Gronek. 



– Zagraliśmy dobre spotkanie, cieszę się że egzekwowaliśmy to, co mieliśmy zrobić. Rzuciliśmy 40 punktów z pomalowanego, w drugiej połowie rzucaliśmy tylko jeden rzut wolny. Radom przez chwilę wrócił do meczu, super zagrali młodzi zawodnicy, którzy wzięli na siebie ciężar gry. Życzę im wszystkiego dobrego – dodał szkoleniowiec bydgoskiego zespołu.

– Wszyscy wykonaliśmy dobrą robotę na boisku. Wyszliśmy na ten mecz bardzo mocno skoncentrowani na obronie. Od początku narzuciliśmy swój styl gry, zwracaliśmy szczególną uwagę na obronę, bo ten aspekt naszej gry chcieliśmy poprawić i możemy po tym meczu być z tego zadowolenia. Utrzymaliśmy intensywność gry prawie przez cały mecz. Oczywiście zdarzyły się momenty, w których rywalom pozwoliliśmy wrócić do gry. To na pewno ważne zwycięstwo dla nas – przyznał kapitan Astorii Michał Chyliński.

Ze stylem gry swoich podopiecznych długo po meczu nie mógł pogodzić się trener gospodarzy. – Przykre jest to, że jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy w tabeli. Ktoś przyjeżdża do nas do domu, do naszej hali i chce wygrać bardziej niż my – to jest nie do zaakceptowania. Drużyna przyjezdna ma być może większe problemy niż my, ale było u nich widać koncentrację, realizację założeń taktycznych, skupienie na walce. Ja tego nie widziałem w swoim zespole i to jest dla mnie niewytłumaczalne. Rywale zagrali swoją koszykówkę, taką, jakiej się spodziewaliśmy. Byli skuteczni w kluczowych fragmentach i zasłużenie wygrali ten mecz – stwierdził trener Robert Witka, który nie mógł skorzystać w tym meczu z Daniela Walla, a w trakcie meczu posadził na ławce słabo spisujących się graczy amerykańskich. – Nie zasłużyli swoją postawą, by grać w tym meczu. Daniel Wall miał problemy żołądkowe. Monitorujemy to, jak się czuje i jeśli będą potrzebne dalsze działania, to na pewno klub to zrobi – dodał trener HydroTrucku.

– Taktycznie byliśmy dobrze przygotowania do tego spotkania, niestety, Astoria narzuciła nam swoje tempo gry, a my na to nie zareagowaliśmy. Pierwsza połowa ustawiła mecz, w drugiej walczyliśmy jak mogliśmy, ale przewaga była już zbyt duża. Myślę, że zabrakło po naszej stronie agresji, szczególnie w obronie – przyznał kapitan radomian, Filip Zegzuła.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved