Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Anwil pokonał Asseco Arkę w ramach Kasztelan Basketball Cup 2021

Anwil pokonał Asseco Arkę w ramach Kasztelan Basketball Cup 2021

fot. Anwil Włocławek

Anwil Włocławek z kolejnym zwycięstwem w sparingu. Rottweilery odpaliły w czwartej kwarcie, uzyskały przewagę i pokonały Asseco Arkę Gdynia 82:72, dzięki czemu wygrały Kasztelan Basketball Cup 2021. Pierwszy fakt, który trzeba odnotować nie jest związany z rywalizacją na parkiecie – po kilkumiesięcznej przerwie na trybunach Hali Mistrzów znów pojawili się kibice. 

Sztab szkoleniowy Anwilu podjął decyzję, że w niedzielnym starciu nie wystąpi Alex Olesinski – zawodnik nadal odczuwa bowiem ból w pachwinie. Samo spotkanie zaczęło się spokojnie. Wynik otworzył Sebastian Kowalczyk trafiając z dystansu. Rywale od pierwszych sekund grali blisko siebie w obronie i starali maksymalnie utrudnić poczynania Rottweilerów. Po akcji 1 na 1 Jonaha Mathewsa i celnej trójce Luke’a Petraska Anwil wyszedł na prowadzenie 12:11.



Debiutujący w barwach Anwilu Kavell Bigby-Williams pokazał dużą waleczność – rzucił się po piłkę w bandy, a pod koszem był energetyczny. Koszykarze Asseco Arki grali sprawnie w ataku – dwoma mocnymi wsady popisał się Adrian Bogucki, a nadmorski klub odjechał z wynikiem. Po pierwszej kwarcie prowadził 25:17. W drugiej części gry Rottweilery wzięły się do roboty. Z dobrej strony pokazywał się Petrasek – Amerykanin strzelał z dystansu bez zastanowienia, popisał się kilkoma manewrami w pomalowanym, a w jednej sytuacji zablokował wspomnianego przed momentem Boguckiego. W zdobywaniu punktów pomógł mu też Mathews, który ogrywał rywali i trafiał z półdystansu.

Petrasek nie zatrzymywał się w trzeciej kwarcie. Zaczął od zbiórki w ataku, dodał punkty, a w obronie dołożył blok. Kamil Łączyński pięknie wypatrzył Bigby-Williamsa, a ten zakończył wsadem. Przed ostatnią kwartą nieznacznie prowadzili jednak gdynianie. Ta sytuacja nie spodobała się Mathewsowi – można powiedzieć, że Amerykanin przejął kontrolę nad ostatnimi minutami i wybił przeciwnikom z głowy marzenia o wygranej. Trafiał trójki z daleka, mijał obrońców i kończył przy obręczy, dawał dużą energię w defensywie. Po wsadzie Bigby-Williamsa Rottweilery wyszły na prowadzenie 82:71 – do końca meczu w tamtym momencie pozostało 20 sekund i było pewne, że sprawa zwycięstwa jest już przesądzona. Tym samym, Anwil zgarnął pierwszy w tym sezonie puchar.

Najlepszym punktującym po stronie włocławian był dziś Jonah Mathews, który obok 27 oczek miał trzy asysty, zbiórkę, przechwyt i blok. Luke Petrasek zanotował double-double – do 16 punktów dodał 10 zbiórek, dwie asysty, przechwyt i blok. Warto wspomnieć o siedmiu asystach Kamila Łączyńskiego czy siedmiu zbiórkach oraz najlepszej statystyce +/- (+13) Macieja Bojanowskiego.

Anwil Włocławek – Asseco Arka Gdynia 82:72
(17:25, 23:13, 16:21, 26:13)

Składy zespołów:
Anwil: Mathews (27), Petrasek (16), Bigby-Williams (11), Szewczyk (10), Łączyński (6), Bojanowski (5), Kowalczyk (5), Bell (2), Bęben, Komenda i Woroniecki
Arka: Wołoszyn (14), Bogucki (12), Hrycaniuk (12), Jankowski (9), Musić (9), Lis (7), Tomaszewski (5), Wilczek (4), Dylewicz i Perzanowski

źródło: kkwloclawek.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-08-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2022 Strefa Koszykówki All rights reserved