Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Andrej Urlep: Jovanović nie był tym, który mógłby pełnić rolę pierwszego rozgrywającego

Andrej Urlep: Jovanović nie był tym, który mógłby pełnić rolę pierwszego rozgrywającego

fot. Krzysztof Cichomski/King

W środę koszykarze Śląska rozpoczną zmagania w rozgrywkach 7DAYS EuroCup. Rywalem wrocławian będzie litewski BC Lietkabelis. – Ich zawodnicy wiedzą, co mają robić na parkiecie i w jaki sposób egzekwować polecenia szkoleniowca i to jest ich największą bronią. Grają zdyscyplinowaną koszykówkę, ale mają także swoje mankamenty, o których nie ma co mówić, trzeba je po prostu wykorzystać – powiedział nam trener Andrej Urlep.

Mówił pan, że był zadowolony z postawy zespołu podczas pierwszych treningów po pańskim powrocie do klubu. Potem przyszedł jednak słaby występ w przegranym 83:99 meczu z Kingiem Szczecin…



Andrej Urlep:To spotkanie w naszym wykonaniu było w stu procentach nieudane. Rywal pokazał nam, w którym miejscu jesteśmy. Wyraźnie było widać, że moi zawodnicy byli troszeczkę lub nawet bardziej zagubieni. Z tego powodu ten mecz ułożyło się tak, a nie inaczej.

Nad jakimi elementami gry skupialiście się zatem w trakcie przygotowań do starcia w EuroCupie?

– Aspektów, które musimy mocno poprawić, jest niestety naprawdę dużo. Jest to zarówno obrona, atak, jak i zgranie drużyny, szeroko rozumiana zespołowość. Nie mogę już w tej chwili powiedzieć, że w ciągu kilku dni wszystko udało nam się naprawić, ale wierzę, że w środę nasza gra będzie wyglądała o wiele lepiej niż w Szczecinie.

Po ponownym związaniu się ze Śląskiem zapowiedział pan, że prędzej czy później można spodziewać się wzmocnień. Na jakich pozycjach WKS-owi przydadzą się transfery?

– Już teraz wiadomo, że w naszej kadrze nie ma Strahinji Jovanovicia (w poniedziałek jego transfer potwierdziła Legia Warszawa – przyp. red.). Faktem jest więc, że szukamy wartościowego zawodnika na pozycji rozgrywającego. Czas pokaże, czy wkrótce dołączą do nas jeszcze jacyś koszykarze.

Gdyby to zależało od pana, Jovanović pozostałby w Śląsku?

– Nie chciałbym wracać do tego, co było. Myślę, że Jovanović nie był niestety tym, który mógłby pełnić rolę pierwszego rozgrywającego w EuroCupie. Pojawiła się okazja, aby oddać go do Legii, dlatego we Wrocławiu już go nie ma.

We wspomnianym EuroCupie Śląskowi przyjdzie zmierzyć się z o wiele bardziej wymagającymi rywalami niż w Energa Basket Lidze. Co uważa pan za największą siłę waszego najbliższego rywala, BC Lietkabelis?

– Jest to zespół, który dysponuje bardzo dobrym atakiem i egzekucją. Ich trener Nenad Čanak pracuje z drużyną już kilka lat. Lietkabelis to porządnie zorganizowany klub, w którym wszystkie kwestie są poukładane. Zawodnicy wiedzą natomiast, co mają robić na parkiecie i w jaki sposób egzekwować polecenia szkoleniowca i to jest ich największą bronią. Grają zdyscyplinowaną koszykówkę, ale mają także swoje mankamenty, o których nie ma co mówić – trzeba je po prostu wykorzystać.

źródło: sportowy24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga, Europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved