Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Alessandro Magro: MKS jest zespołem, który się nie poddaje

Alessandro Magro: MKS jest zespołem, który się nie poddaje

fot. Krzysztof Cichomski/King

– MKS jest zespołem, który się nie poddaje. Wróciliśmy do meczu w trzeciej kwarcie, w czwartej utrzymaliśmy energię na boisku i ona pozwoliła nam wygrać – mówi trener dąbrowian Alessandro Magro po czwartym z rzędu zwycięstwie drużyny. Tym razem MKS pokonał Astorię Bydgoszcz. – Przespaliśmy trzy minuty w trzeciej kwarcie i dwie ostatnie minuty drugiej kwarty i to nas kosztowało przegraną w tym meczu – przyznał trener Artur Gronek.

Astoria po dobrej pierwszej połowie meczu z MKS-em w Dąbrowie Górniczej po przerwie oddała inicjatywę rywalom i ostatecznie przegrała. – Ten mecz miał wzloty i upadki. W trzeciej kwarcie pozwoliliśmy rywalom złapać pewność siebie poprzez proste błędy w obronie na początku. Trafiali otwarty lay-up albo otwarte rzuty, a tacy zawodnicy jak Moore czy Wilson jeśli już złapią pewność siebie, to potem trafiają też z trudnych pozycji. Przespaliśmy trzy minuty w trzeciej kwarcie i dwie ostatnie minuty drugiej kwarty i to nas kosztowało przegraną w tym meczu – przyznał trener bydgoszczan, Artur Gronek.



– Przyjechaliśmy tu wygrać, byliśmy bardzo zmotywowani. W pierwszej połowie, może oprócz samej końcówki, wszystko szło zgodnie z planem. Mały przestój w trzeciej kwarcie spowodował, że zawodnicy z Dąbrowy Górniczej wrócili do meczu, Moore trafiał niesamowite rzuty, potem ciężko było go zatrzymać – mówił gracz Astorii, Marcin Nowakowski.

Zadowolenia z czwartej wygranej z rzędu nie ukrywał trener MKS-u, Allesandro Magro.  – To był trudny mecz, takie też się spodziewałem. Mamy duży respekt przed tym przeciwnikiem, również przed trenerem Arturem, którego uważam za dobrego szkoleniowca. Rywale grali bardzo agresywnie w obronie, intensywnie, również w ataku mieli sporo posiadania piłki. Byliśmy przygotowani na taką grę, ale czasem mecz zaskakuje i nie wszystko nam funkcjonowało dobrze od samego początku. Przyznam to pierwszy raz w tym sezonie, ale jestem zadowolony z tego, jak działała nasza obrona. Wprawdzie tacy zawodnicy jak Dambrauskas potrafili nas zaskoczyć, ale udało nam się utrzymać to, co sobie założyliśmy przed meczem – mówił włoski szkoleniowiec.

– MKS jest zespołem, który się nie poddaje. Wróciliśmy do meczu w trzeciej kwarcie, w czwartej utrzymaliśmy energię na boisku i ona pozwoliła nam wygrać. Trwa nasza seria wygranych meczów, to już czwarty z rzędu, kolejne spotkanie mamy za 11 dni z obecnym liderem. Nie jest trudno zmobilizować zawodników na taki mecz, ważne będzie dla nas, żeby dobrze przygotować się do tego spotkaniu – dodał trener Magro.

– Sztab trenerski przygotował nas naprawdę dobrze na ten mecz, wiedzieliśmy, co gra Astoria. Pierwsza połowa nam w ogóle nie wyszła, graliśmy ospale. Wiedzieliśmy, że Astoria się na nas rzuci i tak też się stało i mieliśmy z tym problem. Wiedzieliśmy jednak, że w drugiej połowie przyjdzie taki moment, że się przełamiemy. Udało nam się to zrobić, każdy z nas zostawił serce na parkiecie, to był bardzo ciężki mecz. Astoria grała dobra i szybką koszykówkę, ale udało nam się to wygrać i kontynuujemy naszą serię i dobrą koszykówkę – mówił po meczu z kolei zawodnik MKS-u, Michał Nowakowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved