Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Adam Waczyński: To powołanie daje mi wielką nadzieję

Adam Waczyński: To powołanie daje mi wielką nadzieję

fot. Getty Images

– Wprawdzie nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o kontakt ze mną, ale skoro pojawiło się powołanie dla mnie na mecze reprezentacji, to nie ma możliwości, żebym je odrzucił – mówi skrzydłowy Adam Waczyński, który tym razem znalazł się na liście szerokiej kadry powołanej przez trenera Mike Taylora na mecze kwalifikacji do mistrzostw Europy.

Od mistrzostw świata 2019 roku zawodnik występujący w lidze hiszpańskiej nie był powoływany do drużyny. Przebieg wydarzeń z ostatnich miesięcy pozwala postawić tezę, że przyczyną tego była niechęć do Waczyńskiego ze strony prezesa Polskiego Związku Koszykówki. Radosław Piesiewicz twierdził jednak, że nie ma żadnego konfliktu z Adamem Waczyńskim i powołania zależą wyłącznie od trenera, który widocznie tego koszykarza w zespole nie potrzebuje. Mike Taylor od lutego na temat Waczyńskiego publicznie nie mówił nic aż do ostatnich dni przed świętami. Wtedy zabrał głos i stwierdził, że „powołania Waczyńskiego nie uniemożliwia nic poza osobistymi problemami koszykarza”.



– Nie mam i nie miałem żadnych problemów osobistych – mówi zawodnik, który zawsze był dostępny dla kadry. Od wieku juniora do teraz. W pierwszej reprezentacji rozegrał ponad 140 meczów. Na ostatnich trzech turniejach był najlepszym strzelcem drużyny. – To może zabrzmi górnolotnie, ale dla mnie reprezentacja to była zawsze duma i honor, spełnienie marzeń! – podkreśla „Waca”, z który z trenerem Taylorem nie rozmawiał od ponad roku, co jednak nie zmienia tego, że jest gotowy grać w meczach eliminacji mistrzostw Europy z Rumunią i Hiszpanią, które odbędą się w Gliwicach w dniach 18-21 lutego.

– Nie stawiałem, nie stawiam i nie będą stawiał żadnych warunków związanych z przyjazdem na zgrupowanie. Zakładam strój reprezentacyjny i daję z siebie wszystko. Ale… poza treningami nie będę udawał, że nic się nie stało. Z wieloma osobami, przy takiej okazji chciałbym porozmawiać w cztery oczy. Na pewno możliwości gry w drużynie narodowej nie odrzucę nigdy – mówi koszykarz, którego powołanie autentycznie mocno ucieszyło. – W reprezentacji nie gra się dla prezesa, nawet nie gra się dla trenera. Gra się dla wszystkich kibiców w kraju, a przy okazji także dla siebie, bo nie ma większego zaszczytu niż występy w drużynie narodowej. To powołanie daje mi wielką nadzieję, że znów w niej będę grał, a czas moich występów dla kadry nie zakończy się w sposób, który określiłbym jako „niegodny” – podkreśla Waczyński.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved