Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Abramczyk Cup: King Szczecin rozgromił Trefla Sopot

Abramczyk Cup: King Szczecin rozgromił Trefla Sopot

fot. Ryszard Wszołek / art360

Koszykarze Kinga Szczecin po trzech porażkach w letnim okresie przygotowawczym, w niedzielę odnieśli pierwsze zwycięstwo. W turnieju Abramczyk Cup nie dali szans drużynie Trefla Sopot imponując głównie w grze obronnej. Trener Marcin Stefański postawił na tę samą wyjściową „5”, co w sobotę.

W składzie zabrakło Michała Kolendy, który w poprzednim starciu nabawił się urazu. Ponownie nieobecny był także Witalij Kowalenko. Tym razem jednak szansę otrzymali młodzi zawodnicy: Sebastian Rompa, Łukasz Klawa i Patryk Pułkotycki. Swój drugi występ w nowym zespole zaliczył także TJ Haws. Amerykanin zdobył najwięcej punktów (17) w drużynie.



Przez pierwsze 2 minuty gry żadna z ekip nie potrafiła skierować piłki do kosza. Impas przełamali szczecinianie. Co więcej, po niespełna trzech minutach gracze Trefla mieli już na swoim koncie pięć fauli i przy każdym kolejnym przewinieniu popularne „Wilki” wykonywały rzuty wolne. Dorobek punktowy żółto-czarnych, trafiając za trzy, otworzył Darious Moten. Tym samym niedługo później popisał się Łukasz Kolenda, lecz to rywale prowadzili 8:6. Kolejne minuty należały do Kinga. Koszykarze wykorzystywali kłopoty z przewinieniami Trefla i powiększali swoją przewagę (15:7).W końcówce gra sopocian opierała się głównie na barkach TJ Hawsa, lecz po 10. minutach to King prowadził 26:18.

Podobnie jak w przypadku pierwszej kwarty, tak i w drugiej, oba zespoły na start nie raziły skutecznością. To rywale znowu szybciej rozkręcili swoją grę i powiększali przewagę. Sopocianie także mieli kłopoty z faulami. W połowie drugiej kwarty szczecinianie prowadzili już 36:20. Żółto-czarni przede wszystkim nie mogli odnaleźć się w ofensywie, a punkty w zasadzie zdobywał tylko TJ Haws. To było za mało na dobrze grających szczecinian, którzy prowadzili po 20 minutach 44:28.

Dorobek Trefla w trzeciej kwarcie otworzył Karol Gruszecki. Trójka była jego pierwszymi punktami w meczu z Kingiem. Sopocianie próbowali odrabiać straty, jednak na parkiecie obserwowaliśmy „zaledwie” wyrównany pojedynek, co oznaczało, iż około 15-punktowa przewaga szczecinian wciąż się utrzymywała. Żółto-czarni wygrali tę część meczu 18:17, ale na prowadzeniu nadal byli szczecinianie (61:46).mW ostatniej kwarcie rywale kontrolowali przebieg gry. Nie tylko potrafili utrzymać przewagę, ale również ją znacznie powiększyć. Ostatecznie King wygrał różnicą 31 punktów. Była to pierwsza porażka Trefla w okresie przedsezonowym.

King Szczecin – Trefl Sopot 89:58
(26:18, 18:10, 17:18, 28:12)

Składy zespołów:
King: Bartosz (18), Zębski (16), Schenk (14), Łapeta (8), Wilczek (8), Melvin (7), Kikowski (6), Davis (5), Kobel (4) i Moroń (3)
Trefl: Haws (17), Moten (11), Ł. Kolenda (7), Leończyk (7), Olejniczak (6), Gruszecki (5), Paliukenas (3), Rompa (2), Pułkotycki i Klawa

źródło: 24kurier.pl, sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved